piątek, 18 grudnia 2015

Pudding chia

Pudding z nasionami chia
Jeśli rano przed treningiem potrzebujesz doładowania energią możesz spróbować przygotować sobie na śniadanie pudding z nasionami chia inaczej zwanymi szałwią hiszpańską. Porcja jest niewielka, bo waży około 140g, ale daje kopa.


Składniki:

nasiona chia - 10g/2 łyżeczki
kefir naturalny - 50g
miód - 12g/1 łyżeczka
mandarynka - 1 szt/65g

wartość energetyczna - 142kcal
białko - 4g
węglowodany - 24g
tłuszcze - 4g

Sposób przygotowania:

Do niewielkiej szklanki wsyp nasiona chia i zalej kefirem Dokładnie wymieszaj. Wlej łyżeczkę miodu. Jeśli miód jest skrystalizowany, podgrzej go np. w mikrofali do postaci płynnej. Całość dobrze wymieszaj.
Nasiona chia mają właściwości żelujące. Całość odstaw do lodówki, najlepiej na noc. Zawartość szklanki powinna nabrać konsystencji budyniu. Rano dodaj mandarynką i gotowe.

wtorek, 1 grudnia 2015

Riqqon - test zawieszek na medale

Gdy tylko zobaczyłem na stronie www.riqqon.pl oferowane tam zawieszki na medale stwierdziłem, że muszę je przetestować. Bardzo spodobał mi się pomysł owinięcia wstążki, na której wisi medal i schowanie jej w konstrukcji zawieszki. Po takim zabiegu medal po pierwsze wygląda kozacko, a po drugie nie zajmuje tle miejsca na ścianie.

Wiadomo, że kolekcja z czasem rośnie w przeciwnieństwie do miejsca na nią przeznczonego. Dodatkowo mobilność zawieszek daje duże możliwości jeśli chodzi o ich prezentację i układ.
Aby cieszyć się w pełni tą mobilnością postanowiłem pomalować swój "wall of fame" farbą magnetyczno-tablicową. Do tego celu zakupiłem farbę firmy NOXAN, a konkretnie właśnie. Do pomalowania 1,7m2 zużyłem 2 puszki farby. Wyszło ze 12 warstw. Dopiero przy takiej ilości ściana nabrała takich właściwości magnetycznych, które umożliwiły udźwignięcie zawieszki... ale niestety bez medalu.

Przyszło mi do głowy, aby zakupić dodatkowe magnesy neodymowe z nadzieją, że większa powierzchnia styku ze ścianą da radę utrzymać zawieszkę i medal. Niestety większe magnesy też się nie sprawdziły

blaszki mocujące
W prawdzie do każdej zawieszki dołączona jest specjalna blaszka, którą można nakleić na ścianę, ale tym samym traci się na mobilności. Niestety nie miałem innego wyjścia. Aby jednak trochę wyjść na swoje, do przymocowania blaszki użyłem usuwalnych plastrów montażowych tesa Powerstrips. Istnieją one w kilku rozmiarach i o różnej sile udźwigu. Ja zastosowałem "przezroczyste" o maksymalnym udźwigu 200g, co w zupełności wystarczyło.

zamocowana blaszka przy użyciu plastrów tesa
Teraz z niecierpliwością, bo po zamontowaniu medale wyglądają czadowo, czekam na zamówioną resztę zawieszek, aby należycie udekorować mą ścianę.

testowa część kolekcji żony

Wegetariańska dieta ketogeniczna - One More Luv - recenzja

Wstęp Kiedy waga łazienkowa pokazała bez ostrzeżenia numerek zaczynający się od cyfry 9 postanowiłem zareagować. Jako, że miesiąc temu miałe...