| Ja i Piotr, czyli TRI4FUN w bardzo okrojonym składzie |
Pierwszy oficjalny start w tym sezonie wypadł w Gassach pod Warszawą. Był nim wyścig rowerowy na czas na dystansie 20km. Do pokonania były 2 pętle po 10km. Trasa szybka, mimo jedynie cząstkowego wyłączenia z ruchu niektórych jej odcinków oraz totalnego zastawienia samochodami odcinka przy Wiśle przez wybierających się poopalać plażowiczów.
Startowałem jako siedemnasty. Kolejność startu była uzależniona od zadeklarowanego, oczekiwanego czasu przejazdu. Ja zadeklarowałem chyba maksymalny, jak się potem okazało, czyli 45 minut. Pierwsze 15 numerów było zarezerwowane dla osób zapisujących się w dniu zawodów niezależnie od przewidywanego czasu. Start z prawie ostatniej pozycji gwarantował, że może być tylko lepiej.
Tak też się stało. Oficjalny czas to 00:38:08, co przesunęło mnie na 6 pozycję od końca w klasyfikacji ogólnej :-) I tak byłem zadowolony, bo myślałem, że zajmie mi to bliżej 40 minut. Traktuję to jako rozgrzewkę i mały sprawdzian przed triathlonem olimpijskim, który już za 2 tygodnie.
Aby zobaczyć dane z wyścigu kliknij na link poniżej.
Garmin Connect - Czasówka w Gassach - 20 km
Aby zobaczyć dane z wyścigu kliknij na link poniżej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz